Jak już wspominałam w poprzedni piątek pierwszy raz odwiedziliśmy z Emilem Łagów, bajeczną wioskę położoną nad dwoma jeziorami z zameczkiem i sielskim klimatem troszeczkę przypominającym mi mój ulubiony Kazimierz nad Wisłą.
Zaszliśmy do Amfiteatru w którym, co roku odbywa się Lubuskie Lato Filmowe...
Na scenie odśpiewałam "Killing me softly"...
jak prawdziwy profesjonalista : D
Zrobiłam chyba z milion zdjęć! Nie mogłam się oprzeć tej bajecznej,kolorowej scenerii...
...no i ma się rozumieć sama też pozowałam :)
i udało mi się uchwycić Emila, niczym Wikinga wychodzącego z jeziora : p
Na koniec pospacerowaliśmy jeszcze po cudownym parku pełnym kilkusetletnich dębów i cisów.
Jak widać, cieszyłam się z wycieczki jak mogłam : p
I po paru godzinach łażenia, głodni wróciliśmy do domu, w przelocie patrząc na Jezusa Świebodzińskiego, który mimo tytułu największego na świecie wcale, ale to wcale nie zrobił na nas najmniejszego wrażenia. Wręcz przeciwnie, na tle pól, łąk i nowego osiedla mieszkaniowego wyglądał jak jakiś wklejony z innej bajki...
Łagów, 13.05.2011r.
Fot. Emil i ja.
świetne zdjęcia,
OdpowiedzUsuńsuper wyglądałaś ;))
Naprawdę fajna fotorelacja :)
OdpowiedzUsuńŚliczną masz sukieneczkę :)
wiesz co dają, a przynajmniej dawali pysznego na zamku joannitów? deser czekoladowy o cudownej nazwie "zaduma nad czekoladową baśnią!" Uwielbiam Łagów, a przez te Wasze zdjęcia jestem już pewna że w tym roku to na pewno trafiony cel podróży!:) buziaki!
OdpowiedzUsuńsuper reportaż;D
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia i Ty ślicznie wyglądałaś! Bardzo mnie zaciekawiła torebka - nie widziałam jeszcze pikowanej takiego formatu. :)
OdpowiedzUsuńWygląda to świetnie, uwielbiam takie wyprawy :)
OdpowiedzUsuńPiękne miejsce :)
OdpowiedzUsuńbardzo fajnie wyglądałaś! świetne dodatki, zarówno torba jak i buty!
OdpowiedzUsuńŚwietna sceneria:) muszę się tam kiedyś wybrać.
OdpowiedzUsuńhttp://dziewczynakomornika.blogspot.com/