
Ja i moja szafa jesteśmy już stuprocentowo przygotowane na przyjście lata. W tym roku przez zime udało mi sie upolować w second handach masę ciuchów stworzonych do noszenie w piękne i słoneczne dni : zwiewne sukienki, romantyczne topy, delikatne T-shirty oversize, tuniki, moje ukochane rozkloszowane mini, kilka par balerin i parę nowych marynarek ( tych ostatnich raczej nie nosze zimą i jesienią, bo krępują ruchy pod płaszczem i wyłażą spod krótkiej kurtki). Do nowości doliczyć muszę stertę rzeczy przeznaczonych do przeróbek krawieckich, które podebrałam z szafy mamy, odkryłam na nowo wśród moich starych zapomnianych ubrań lub kupiłam w lumpeksie za złotówkę.
Dzisiaj prezentuje moją nową bardzo, bardzo, bardzo wygodną mini z wysokim stanem pasującą prawie do wszystkich bluzek jakie mam w szafie i koszulkę z kokardą - żabotem, która dzięki temu że jest obszerna fajnie się układa. Kupiłam już mnóstwo bluzek, dużo za dużych na mnie, rozmiary 44, 46(
tutaj) a nawet 50 (
tutaj) i jestem z nich ogromnie zadowolona bo są niezastąpione w duecie z legginsami, szortami i mini z wysokim stanem:)

fot. Tata
*bluzka -sh *spódnica - New Look(sh)