Od trzech miesięcy mam niedosyt serialowy. Nie chodzi mi tutaj o nasze polskie "rodzinne seriale", a serie które mają przyciągającą moc i nie pozwalają o sobie zapomnieć. Moim pierwszym serialem życia była
"Duma i uprzedzenie" w wersji BBC , wtedy przez 5 tygodni żyłam historią Elizabeth i Darcy'ego.
W serialowy nałóg na nowo wpadłam oglądając
"Grę o Tron". Od kiedy trzy miesiące temu obejrzałam ostatni odcinek sagi George'a R.R. Martina żyję w ciągłym niedosycie tamtego świata. Już czekam z niecierpliwością gdy na wiosnę pojawi się kolejny sezon "Gry o Tron". Póki co szukałam innego "przyciągacza". Próbowałam z
Wikingami,
Rodziną Borgiów i
Demonami da Vinci, ale każdy z nich wydawał mi się jakiś taki nudny. Teraz powoli wciągam się w "Czystą krew", która jest fajna,ale nie na tyle, żeby znaleźć się na podium moich "seriali życia"( obok Dumy i uprzedzenia i "GOT").
W międzyczasie natrafiłam na kilka świetnych filmów, które mam zamiar obejrzeć jeszcze nie raz i mówię tu na przykład o niesamowitych historiach z "Chłopca z latawcem", "Niemożliwe" i " Labiryntu". Niestety trafiłam również na bardzo nagłośnione filmy, które strasznie mnie rozczarowały i nie sądzę żeby skusiły mnie kolejnym razem:"Nieulotne" i Bitwa pod Wiedniem (Przy tym ostatnim nie dotrwałam nawet do końca). Jak dla mnie straszne gnioty :(
Poniżej lista ostatnio obejrzanych filmów i moje oceny.
"Labirynt" Moja ocena: 5/6
"Chłopiec z latawcem" Moja ocena: 6/6
"Królewna Śnieżka i Łowca" Moja ocena: 5/6
"YUMA" Moja ocena: 4/6
"Wileki Gatsby"Moja ocena: 4,5/6
"Syberiada Polska" Moja ocena: 5/6
"Sponsoring" Moja ocena: 3/6
"Oz Wielki i Potężny" Moja ocena: 4/6
"Nieulotne" Moja ocena:2/6