Lubię pudrowe, lekko przydymione kolory , odcienie rodem z wrzosowisk i bluzki z karczkami. Łączenie kobiecej góry rodem Dr. Quinn i Ani z Zielonego Wzgórza( górne części sukienek zdobione żabotami, falbankami, bufkami , stójkami, karczkami, kołnierzykami, kameami lub guzikami ) i dziewczęcych spódnic uczennic szkoły z internatem.
No i byle do wiosny ! U mnie już czuć ją w powietrzu:)