środa, 12 marca 2014

niedziela

Z lekkim opóźnieniem zdjęcia z niedzielnego wypadu do jednego z moich ulubionych miejsc niedaleko Zielonej Góry. O urokliwym parku w Zatoniu z ruinami XVII-wiecznego pałacyku i średniowiecznego kościoła pisałam już wiele razy ( tu i tu) więc nie będę się rozpisywać i zanudzać kolejny raz. Zostawiam tylko kilka zdjęć i zbieram się do pracy. Życzę wszystkim miłego dnia. 
Agata
Zatonie 09.03.2014
Fot. Emil i ja

niedziela, 9 marca 2014

today's look

Kolejny, słoneczny przedwiosenny spacer zaliczony. Jutro dodam więcej zdjęć, teraz mój dzisiejszy strój. Ubrania wszystkie pochodzą z lumpeksu i  przewinęły się już nieraz na blogu: buraczkowa spódnica: New Look, bluzka z kokardą: Cherokee, płaszcz: River Island, sznurowane buty: od Mamy, okulary przeciwsłoneczne: Carry,torebka na łańcuszku i broszka-serduszko też second hand. Uciekam, zaczął się"Project Runway" ;)
Miłego wieczoru!
fot. Emil

Ralph

W moim życiu trafiłam na wiele kraciastych koszul, jednak do dziś mam jedną, ukochaną- koszulę od Ralpha Laurena, którą kupiłam w lumpeksie chyba z sześć lat temu. Dałam za nią jakieś grosze, nie więcej niż dziesięć złotych i mimo lat jest w idealnym stanie i świetnie się nosi. Ostatnio noszę ją zawiązaną w pasie z rozkloszowaną mini H&M (sh), czarnymi kryjącymi rajstopami i sznurowanymi botkami. Jedyna biżuteria to perełki-kotki, które uwielbiam, a chyba nie chwaliłam się nimi na blogu. Kończę i zbieram się na spacer, bo termometr w słońcu wskazuje 17 stopni!
Słonecznej niedzieli
Agata 

sobota, 8 marca 2014

Kocham Kino!

Dziś szybciutko.
Muszę dodać tego posta, bo jestem pod ogromnym wrażeniem filmu, który właśnie obejrzałam. Z okazji Dnia Kobiet mój Emil zabrał mnie do kina. Wybraliśmy "Kamienie na Szaniec", bo słyszeliśmy bardzo wiele odmiennych  opinii na temat  filmu. Szczerze mówiąc nastawiłam się na przereklamowaną klapę, jak to większość nowych polskich filmów, które ostatnio oglądałam. I muszę powiedzieć, że kompletnie nie rozumiem krytyków. Film jest na prawdę poruszający,a losy Rudego( bo Jego polubiłam najbardziej)i jego kolegów ciągle  siedzą mi w głowie. Polecam!Polecam! Polecam!
fot. filmweb

czwartek, 6 marca 2014

Agata gotuje: Brokuły pod beszamelem/KUCHNIA FRANCUSKA

Od paru tygodni testuję przepisy z książek kucharskich, które zgromadziłam w domu. Kilka przepisów na które trafiłam jest godnych polecania więc na pewno pojawią się na blogu. Na pierwszy ogień idzie klasyk kuchni francuskiej - brokuły pod beszamelem. Pierwszy raz w życiu sama robiłam sos beszamelowy i jestem nim totalnie zachwycona. Zamiast brokuła z tą białą pierzynką można zapiekać np. kalafiora, pory czy brukselkę. Fajnie sprawdza się jako dodatek do mięs lub jajek i jest na prawdę bardzo prosty w przygotowaniu. 
Zaczynamy od zrobienia złocistej zasmażki (masło+mąka). Ja jak zwykle daję wszystko na oko, ale według przepisu z książki powinniśmy użyć 30g masła, 30 g mąki i 0,5 litra mleka. I teraz czas na magię ;) Do zasmażki wolno wlewamy zimne mleko (zawsze do gorącego dodajemy zimne!) i cały czas mieszamy ...no i przez kolejne trzy minuty mamy wrażenie, że jest coś nie tak i ten sos na pewno nie wyjdzie. Aż nagle, nie wiadomo kiedy  masa pięknie gęstnieje i staje się idealna. Sos doprawiamy solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Do brokuła pasował mi też czosnek więc dodałam odrobinę granulowanego (ząbek świeżego będzie jeszcze lepszy). Standardowo to byłby koniec i sos mógłby być zapiekany z warzywami, ale ja do swojego sosu dodałam jeszcze serek topiony, który równie dobrze mógłby być zastąpiony tartym żółtym. Gdy serek rozpuści się w sosie czas na brokuły. Wykładamy ugotowane różyczki do naczynia żaroodpornego zalewamy sosem beszamelowym z serkiem , wkładamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy ok. 10 minut.
Ja swoje zapiekane brokuły uwielbiam jeść na obiad ze złocistą piersią kurczaka, ale świetnie smakują również solo ☺.


poniedziałek, 3 marca 2014

Hello March!


Gdyby nie ten miętowy sweterek, który kupiła ostatnio ta kwiecista spódnica trafiłaby na pewno na dno szafy na kupkę ubrań, które nie wiem po co kupiłam. W sobotę mnie olśniło i falbaniasta mini w końcu wkroczyła na salony. Teraz widzę ją w duecie z pistacjową bluzą, no ale niestety takiej jeszcze nie mam, więc rozpoczynam polowania :)
*sweterek-Zara(lumpeks) *spódnica -Cutie(lumpeks) *płaszcz-River Island(lumpeks) *botki-New Look *torebka- lumpeks
Fot. Emil