
Mój koniec lata była bardzo intensywny. Zmieniłam pracę, przejechałam pół Polski odwiedzając całą rodzinę a przez ostatnie dwa tygodnie siedzę w Warszawie na szkoleniach i patrzę na nią z dwudziestego dziewiątego piętra pokoju hotelowego notorycznie gubiąc się w podziemiach metra i oswajając się z biurowym dress codem;)
Dziś dodaję zaległe zdjęcia zrobione przez moją Ewę w Chełmie. Miałam na sobie moją kochaną spódnicę vintage, czarną krótką bluzkę z koronkowymi ramionami, sandałki Mamy i torbą H&M.
Kończę, bo jutro znów wracam do Warszawy, a mam jeszcze masę rzeczy do załatwienia.
Buziaki
a.




Cudowna spódnica, gratuluję takiej zdobyczy : )
OdpowiedzUsuńPoza tym świetne okulary.
piękna spódnica, uwielbiam taki vintage :)
OdpowiedzUsuńciekawe detale na bluzce :)
OdpowiedzUsuńPożegnałaś lato w bardzo romantyczny sposób. Zestaw typowo dziewczęcy, piękny motyw kwiatków, delikatne sandałki, jestem na tak. =)
OdpowiedzUsuńładna spódnica:)
OdpowiedzUsuńUroczy zestaw!! Super bluzeczka!
OdpowiedzUsuńCudna spódnica.
OdpowiedzUsuńBardzo lubię Twój styl!
OdpowiedzUsuńfajna spódnica :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do mnie :*