
Jako stuprocentowy kinomaniak na każdym etapie mojego filmowego fioła miałam swoje aktorskie fascynacje. Do dziś wśród facetów-aktorów króluje u mnie Colin Firth i Johny Depp. Z aktorkami bywało różnie. Jako maluch uwielbiałam filmy z Whoopi Goldberg. Później po sukcesie
Pretty Woman miałyśmy z Mamą hopla na punkcie filmów z Julią Roberts. W gimnazjum byłam wielką fanką Reese Witherspoon, po wielokrotnym obejrzeniu dwóch części
Legalnej Blondynki i
Dziewczyny z Alabamy. Na początku liceum uwielbiałam Renee Zelweger w roli kapitalnej
Bridget Jones i Ruby Thewes ze
Wzgórza Nadziei. Do dziś z utęsknieniem czekam na nowe filmy z Keirą Knightley i Kirsten Dunst, ale odkąd obejrzałam
"Never let me go" wszystkie te fantastyczne aktorki przyćmiła mi jedna-
Carey Mulligan. Obejrzałam już większość filmów z jej udziałem i wciąż mam niedosyt. Jest naturalna, dziewczęca i po prostu trudno oderwać od niej wzrok!Tytuły wszystkich filmów w których zagrała możecie znaleźć na
filmwebie. Ja przedstawiam Wam moje ulubione:)
Duma i uprzedzenie(2005, Pride and Prejudice).


Northanger Abbey (2007, Opactwo Northanger). Druga ekranizacja powieści Jane Austen w której zagrała Mulligan. Polecam wszstskim fankom "Austenowskiego klimatu'.



Pnana Marple: Tajamnica Sittaford (2006)

An Education (2009, Była sobie dziewczyna)Mój faworyt w aktorskim dorobku Carrey Mulligan.To urzekająca historia dziewczyny dorastającej w Londynie lat sześdziesiątych.
Polecam wszystkim filmy z Carey w roli głównej!
Miłej nocy i miłego oglądania:*
Fot. PrintScreen,Filmweb i fashionising.com