Pokazywanie postów oznaczonych etykietą buty na obcasie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą buty na obcasie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 lutego 2012

luty 2012

Witajcie!
Dzisiaj dodaję kilka zdjęć jednego z moich ulubionych strojów. Pierwszy raz od bardzo dawna prezentuje się w spodniach- czarnych cygaretkach z wyższym stanem( H&M-sh), do których za jakieś dwa miesiące zamiast botków na obcasie będę mogła założyć te pantofelki po mojej Prababci:) Górę stanowi biała koszula vintage z fontaziem przyozdobionym złota broszką i pudrowy sweterek. Pastelowy róż+kokarda+złote dodatki = to co lubię najbardziej:)
P.S. Wkrótce nowy dział na blogu, ale o tym dopiero w środę!
buziaki!
a.
1
1551
2
1541
1542
1552
Zielona Góra, 19.02.2011
fot.Emil

niedziela, 1 maja 2011

ostatni poniedziałek kwietnia


Mimo, że w domu byłam tylko przelotem w ostatni poniedziałek kwietnia i tak udało mi się wybrać ze wszystkimi na prawie -majówkowy spacer.I oczywiście zrobiłam całą masę zdjęć, bo przecież wiosna to moja najukochańsza pora roku:)Miałam na sobie legginsy a la jeansy, najwygodniejsze na świecie brązowe butki Clarks na słupku, kwiecistą tunikę vintage i mój ulubiony trencz (Zara-sh).
Tutaj moja siostra Ewa, która właśnie dziś rozpoczęła maturalny maraton...
Rodzice, Emil i Ewa z Piotrkiem.

Pierścionek- kokardka od Mamy i Ewy
Jak widać sobie kupiła taki sam:P
Casablanca;)
i dziewczyna z wiśniowym kwieciem we włosach:P
fot. Ewa i ja
Skarżysko, 25.04.2011

----------------------------------



P.S.Na koniec kącik filmowy i " Chłopiec w pasiastej piżamie". Historia przyjaźni dwóch ośmioletnich chłopców i wojenna rzeczywistość widziana oczami dzieci. Obejrzeliśmy go z Emilem w niedzielę i do dziś jakoś nie mogę się otrząsnąć. Jest świetny, ale niestety nie na moje nerwy i raczej w najbiższej przyszłości odpuszczę sobie filmy w klimacie wojennym. Wszyscy chętni mogą zobaczyć " Chłopca w pasiastej piżamie" tutaj.
Na dziś tyle:)
Buziaki
a.

czwartek, 14 kwietnia 2011

pastele

Od jakiegoś czasu łącząc różne odcienie staram się nie mieszać ich z czernią ani bielą(np. rajstopami, butami czy koszulką).Cóż, nie zawsze jestem konsekwentna, bo chyba uzależniłam się od czarnych kryjących rajstop:) Dziś mam na sobie smakowite słodkie pudry(beż i landrynkowy Róż), mój najnowszy złoty naszyjnik z welurową kokardą i brązowe buty Clarks. A już za parę dni pochwalę się nowymi akcesoriami biżuteryjnymi.

pa:)

fot. Emil

piątek, 8 kwietnia 2011

08.04.2011

Ostatnio nie mam na nic czasu, dzisiejszy wpis też dodaję w pośpiechu...Nawet nie zauważyłam, że niektóre krzewy tak pięknie zakwitły, a ludzie jak co roku zaczęli się już zanadto wyletniać. Parę dni temu przeniosłam sobie trochę wiosny do domu. Kupiłam różowego hiacynta, a dziś nie mogłam się oprzeć staruszce sprzedającej bukieciki z kaczeńców i szafirków.
Jeśli chodzi o ubrania to obecnie kombinuje z bawełnianą małą czarną z uroczym kołnierzykiem no i tradycyjnie miłuje się w kolorach, choć pomarańcz i neony jakoś totalnie mi nie podchodzą. Tym razem mała czarna pojawia się z krótkim marynarskim topem . Na dodatek nowa torba vintage, szpilki po Prababci i kolejna bransoletka z lumpexu. Tyle:) Zmykam prasować...

Miłej nocy

a.

piątek, 29 października 2010

rose


Dziś paraduje w koronkowym topie , różanej spódnicy vintage i nowych czerwonych sznurowanych bucikach. Premierowo kolejna perełka ze szkatułki mojej Cioci - stara broszka z różą z kości słoniowej. A już wkrótce prezentacja kolejnych eksponatów z kociej kolekcji, wiele filmowych inspiracji, przepisy na same pyszności, mnóstwo jagodowo- borówkowych tonacji i teledysk, który parę lat temu mnie zaczarował.
Na dziś to tyle, do następnego razu
a.




I'm wearing vintage skirt, belt and brooch, second hand top(New Look) and shoes(Limited Collection).
fot. Emil

wtorek, 5 października 2010

bye bye apple trees



Totalna przeprowadzka zakończona sukcesem, pomijając już trzydziestokilomertowy korek gigant w którym utknęliśmy na trasie na jakieś dwie godziny. Od czwartku rezyduje w Zielonej Górze i od tamtej pory walczę z zadomowianiem się, przeskakując pudła z ciuchami przemieszczając się z pokoju do pokoju. Na szczęście wczoraj przywieźli nam w końcu szafę (tak, tak taką o której zawsze marzyłam z miejscem na setkę wieszaków i wielkim lustrem:D)i zaraz po śniadaniu zabieramy się z Emilem za skręcaniem tego giganta:D
Moje sielsko-anielskie ogródkowo-kocie klimaty zostały setki kilometry stąd, ale na szczęście wszystkie ubraniowe kwiecistości i pudrowe piękności zabrałam ze sobą:) I'm wearing vintage dress, second hand belt and cardigan and Clarks shoes

fot. Emil
Skarżysko, 25.09.2010r.

piątek, 10 września 2010

kocie porachunki #1


Dzisiaj pierwsza część nowego działu na blogu, totalnie zdominowanego przez koty. A to wszystko za sprawą mojego nowego bzika kolekcjonerskiego i kociej fascynacji, w której trwam od maleńkiego. Moja kocia kolekcja obejmuje wszystko od kociej biżuterii, ubrań, obrazków, porcelanowych figurek,pudełek, pluszaków,po zdjęcia, które zbzikowana robię napotkanym kotom. Zebrałam już sporo eksponatów, które będą prezentowane tutaj w "kocich porachunkach".Dzisiaj "pięciu wspaniałych", (w pełnej krasie z przodu i z tyłu:P) na jednej z moich ulubionych koszulek vintage w jesiennej aranżacji.
P.S. oczywiście kolekcja wciąż będzie się rozrastać, więc jeśli ktokolwiek ma jakiś niepotrzebny koci egzemplarz chętnie go przygarnę:)




I'm wearing second hand shorts (Miss Selfridge), cardigan, beret, shoes and vintage top.

fot. Mama

piątek, 2 lipca 2010

Zamek na szybko

W poniedziałek przyjechała do mnie moja siostra z chłopakiem. Mieliśmy dosyć napięty grafik więc w godzinę oprowadziłam ich po Lublinie. Plan był prosty odebrać ich z PKP, przemieścić się śmierdzącym 29 do miasta, Zamek, Stare Miasto, McFlurry w MacDonaldzie i szybki przegląd wyprzedaży w Plazie(liczyłam na jakąś ciekawą biżuterię;/) Na nic innego nie było czasu, bo czekał na nas obiad u Cioci, a chwilę później pociąg do Chełma. Szybko utwierdziłam się w przekonaniu, że Plaza to kompletna nędza, a te równie nędzne wyprzedaże są sprawcami jeszcze większej hordy klonów na ulicach... Przez to wszystko zapałałam większą miłością do moich ukochanych second handów. Dla mnie durnotą jest kupowanie powiedzmy tuniki w paski z przeceny za 30 złotych, skoro w lumpeksie za tą cenę będę miała pięć lepszych gatunkowo i atrakcyjniejszych w fasonie i wzorze!?
Pogoda jednak okazała się bezlitosna, a ja straszna gapa, nie obejrzałam w niedzielę prognozy pogody na kolejne dni! Z dnia na dzień temperatura wzrosła paręnaście stopni. Niestety przekonałam się o tym dopiero w połowie drogi na dworzec i nie miałam czasu wrócić się do domu i przebrać. Ten zestaw jest idealny na pogodę z dwudziestu paru stopniowa temperaturą, jednak na taki skwar jaki zaserwował nam poniedziałek legginsy i marynarkę na pewno zastąpiłabym sukienką:)

P.S. więcej zamku było w tym poście.
*marynarka - vintage * biała tunika - atmospher(sh) *legginsy - jeansy- prezent od Piotrusia *torba - sh+ DIY * perły- stragan z biżuterią * buty -Clarks(sh) *okulary(sh)
Ewa i Piotrek

fot. Ewa, Pietka, ostatnie - ja.