Pokazywanie postów oznaczonych etykietą legginsy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą legginsy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 maja 2014

Today's look

***
 Ostatnio mam jakiś modowy zastój  i o ile u kogoś wszystko bardzo mi się podoba, tak u mnie samej nic mi  nie gra mimo, że mam szafę pełną ciuchów. Pewnie dlatego przez ostatnie dwa weekendy nosiłam tylko legginsy i bluzy tak jak dziś. Może wkrótce piękna pogoda mnie olśni i w końcu zechce mi się trochę poszaleć z modą i moimi ulubionymi kolorami.
Dziś mam na sobie legginsy i bluzę New Look (second hand), okulary Carry + torebkę M&S (second hand).
P.S. Mam nadzieję, że dziś w 'Project Runway" zwycięży Maciek! :)
fot. Emil

niedziela, 23 lutego 2014

Paris! Paris!

Witajcie po krótkiej przerwie,

Dziś obudziło mnie piękne, prawie wiosenne słońce, dlatego wpadam tu tylko na chwilę z "pastelowo paryskim postem" i szybko zbieram się na spacer. Mam nadzieję, że dwa klucze żurawi, które widziałam w ubiegłym tygodniu są dobrą wróżbą i moja ukochana wiosna przybędzie w tym roku dużo wcześniej :)
 A teraz parę słów o dzisiejszych zdjęciach! Strój ze zdjęć jest miksem moich ulubieńców. Po pierwsze różowy dwurzędowy płaszcz Orsay(second hand), który świetnie sprawdza się również w sportowej wersji z trampkami. Po drugie bluza z pocztówką z Paryża: Denim Co (second hand) - mój najlepszy zakup tamtego roku, tym razem noszona z bluzką z kołnierzykiem. Po czwarte dodatki: sznurowane botki na obcasie New Look-super wygodne i ładnie wydłużające nogi, czarny komin od Mamy, czarne legginsy i lakierowana torebka na łańcuszku (second hand) i złoty kluczyk z Reserved. Całość w różowo-czarno-złotej tonacji. Wszystkie ciuchy były już kiedyś na blogu w innych zestawach( różowy płaszcz tu, bluza tu, sznurowane botki tu i tu ). Teraz poluję na kolejne bluzki z pocztówkowymi nadrukami i pastelowe płaszcze najlepiej groszkowy i miętowy ;)
Jeśli chodzi o kącik kulinarny dziś na obiad szykuję zapiekankę z karkówką, więc pewnie wkrótce pojawi się na blogu.
Uciekam, miłej niedzieli!
Agata.
 

Paryskie pocztówki znalazłam na stronach:
* https://www.collarcitybrownstone.com/2012/12/vintage-paris-france.html
* http://vintageephemera.blogspot.com/2010/06/postcard-dated-1912-title-paris-la-tour.html

środa, 31 lipca 2013

różany skwer

Gdybym miała wybrać dwie rzeczy na które zawsze mogę liczyć, gdy mam dzień, że nie mam co na siebie założyć, wybrałabym właśnie te jasne, dżinsowe legginsy i luźną bluzkę z błyszczącą nitką. Niezależnie co do nich założę zawsze czuję się dobrze. Dziś oba ciuchy występują razem.
*bluzka-Dorothy Perkins(sh) *Legginsy-lumpeks*okulary-Carry *naszyjnik-Kappahl *buty-River Island
d
Fot. Ewa i ja

niedziela, 14 lipca 2013

deszcz*las*kokardki

W taki pochmurny, deszczowy dzień najlepszym "modowym kompanem" jest płaszcz przeciwdeszczowy lub gumowce. Ja w dzisiejszym poście pomykam w płaszczyku pełnym kokardek, który niestety nie jest mój, a mojej Siostry. Kalosze zastąpiłam kowbojkami, ale ostatnio zaopatrzyłam się w świetne gumowe sandały, które równie idealnie sprawdzą się w deszczowe dni. Już wkrótce na blogu:)
P.S. Na ostatnim zdjęciu możecie zobaczyć moją Siostrę Ewę, która pstryknęła większość z ostatnich zdjęć.
Życzę udanego niedzielnego popołudnia
a.
*legginsy i bluza- lumpeks *płaszcz- pożyczony od Ewy *kokarda- zwykły sklep z akcesoriami do włosów *kowbojki- Deichmann *okulary- Vision Express

wtorek, 28 maja 2013

Ewa i ja.

Dawno na blogu nie było mojej siostry Ewy, wiec dziś voila ! pojawia się w roli głównej. Gdzieś tam w tle jestem ja i lansuję się w pożyczonej od Niej pastelowej baseballówce, których ma  w szafie już  pokaźną kolekcję). W tle mój piękny i kochany Chełm...

niedziela, 10 marca 2013

marzec/moje pastelowe prognozy na wiosnę

W marcu zawsze myślę już typowo wiosennie mimo, że pogoda jest zazwyczaj jeszcze zimowa. I tym razem marzę już o totalnym "zapastelowaniu" i już nie mogę doczekać się by w końcu ciężkie, sznurowane koturny zamienić na balerinki. W tym sezonie znów szaleję za tymi metalicznymi, mam już ich chyba z 5 par, ale wciąż brakuje mi jeszcze błyszczących miętowych! Jak zawsze uwielbiam połączenie złota/srebra z różem i błękitem, dodatkowo w tym roku strasznie spodobały mi się zimne nuty limonki i ciemnej mięty. Wczoraj w ulubionym lumpeksie udało mi się znaleźć masę na prawdę super wiosennych rzeczy w cudnych pastelowych  odcieniach i jak tylko uda mi się je sfotografować na pewno pojawią się na blogu :) 
Na dzisiejszych zdjęciach strój w którym wiosną zobaczycie mnie pewnie jeszcze nie raz. Tunika, legginsy i perełki są z lumpeksu, baleriny- atmosphere, a przywieszka ważka z F&F.
Ściskam 
a.

poniedziałek, 8 października 2012

pudrowy oversize

Zrobiło się już tak zimno, a ja wciąż nie mogę się przestawić na nową temperaturę. Do tej pory wychodząc do pracy odruchowo zakładałam trencz i czółenka /baleriny i nawet nie myślałam o swetrze i stroju na cebulkę. Dlatego też  w ostatni weekend już totalnie zmieniłam garderobę na jesienno - zimową. Moim ulubionym strojem stały się  pastelowe duże swetry w połączeniu z legginsami i apaszką lub kominem . Do tego oczywiście jakaś broszka, kuferek w kolorze cappuccino i płaszcz w stylu baby-doll. Do szczęścia brakuje mi jeszcze idealnych sznurowanych butów na koturnie,ale mam już kilka fajnych par na oku:) Na dziś to tyle! Miłych snów 
a. .

Swetry: różowy- H&M (sh), błękitny -Colletion at Debenhams (sh), Szale: lumpeks, Broszkę zrobiłam sama.

niedziela, 20 maja 2012

mokasyny i bluzki koszulowe

W stu procentach podpisuję się pod deklaracją uwielbienia do "bluzek koszulowych" i mokasynów, które tej wiosny ma chyba co druga z Nas. Jeśli chodzi o koszule, najfajniejsze jest to, że te najbardziej popularne ostatnimi czasy: lekko transparentne z okrągłym kołnierzykiem, kokardą lub żabotem powracają do łask co jakiś czas więc nie  musimy od razu rzucać się na te z sieciówek (niestety niezbyt tanie, a bardzo kiepskiej jakości) tylko możemy pogrzebać w "starociach" mamy( W latach 90-tych na pewno miała choć jedną w swojej szafie), albo po prostu pójść do pierwszego lepszego lumpeksu/outletu i wygrzebać bluzkę koszulową vintage. Tak było z bluzką z dzisiejszych zdjęć(pisałam o niej już tutaj). Jeśli chodzi zaś o mokasyny to najlepiej zainwestować w jedną, ale porządną skórzaną parę. Ja w swoje idealne Vagabondy zainwestowałam Cały majątek:P (są z drugiej ręki: patrz tutaj). Tym mokasynowo- koszulowym akcentem 
kończę dzisiejszy wpis i zbieram się na pociąg do Warszawy.Po dwóch dniach delegacji, gdy wrócę do Zielonej Góry pochwalę się na blogu wczorajszym cudownym wyjazdem do Berlina, a tymczasem zmykam.
Buziaki
a.

2947 2948 3164 3188 jj 3142