niedziela, 20 października 2013
czwartek, 17 października 2013
bob*bliźniak*malina
Po pierwsza tak jak już wspominałam ostatnio po ponad pięciu latach wróciłam do krótkiej fryzury. Tym razem mój BOB jest mocno krótszy z tyłu i chyba zdecyduję się na grzywkę, taką jak nosiłam na początku blogowania. Premiera nowego uczesania- zdjęcie nr 1 :)
Po drugie przypomniał mi się modowy szał lat dziewiedziesiątych na"bliźniaki". Tamte składały się z cienkiego sweterka i kardiganu w tym samym kolorze, ja ostatnio łączę w duety koszule i bluzki (koniecznie z kokardą lub mini kołnierzykiem) ze sweterkiem/żakietem w tym samym kolorze. Patrz fotka nr 2.
A po trzecie na ostatnim zdjęciu jest jeden z moich ulubionych strojów tego miesiąca : malinowa bliźniacza góra, czarna spódnica bombka i moje ukochane pantofelki z lakierowanym, okrągłym noskiem, mój strój z koncertu Dawida Podsiadło.A z resztą, co tam ciuchy posłuchajcie lepiej tego: "NO".
buziaki
a.
piątek, 11 października 2013
11.10.2013
Moje blogowe nastawienie zmieniło się kolosalnie dzięki miłościom sprzed lat. Wróciłam to archiwalnych wpisów mojej imienniczki Agathe- którą kochały tysiące Internautów, przejrzałam stare zdjęcia i moje pozytywne uczucia do blogowania od razu wróciły. Dodatkowo polecam również flickra Katrin i bloga Tea&Twigs szczególnie posty sprzed kilku lat. Jeżeli chodzi o dzisiejszy wpis, a dokładnie zdjęcia to możecie zobaczyć jedną z moich sobót w obrazkach. Zielona Góra wygląda cudnie wczesną jesienią, pogoda nas rozpieszcza, ja odkryłam patent na niewidoczne rajstopy ( dzięki temu nie muszę nosić tych czarnych kryjących, które gryzą się z pastelami)-kupuje cieliste-matowe (np w TESCO F&F). Zaczęłam zdrowo się odżywiać ( w planach mam dietę zgodną z grupą krwi, podobno świetnie działa na samopoczucie i stan zdrowie).Jeśli chodzi o nurt stylowo-modowy tak jak każdej jesieni uwielbiam łączyć sukienki "babydoll" z długimi swetrami, jeden z zastawów ubraniowych widzicie właśnie dziś. A na koniec jeszcze jedno - dwa tygodnie temu radykalnie (jak na mnie) zmieniłam fryzurę. Ale o tym już innym razem :)
poniedziałek, 30 września 2013
Agata gotuje/wrzesień 2013
Dziś kolejne kulinarne podsumowanie miesiąca. We wrześniu w mojej kuchni królowała dynia i cieciorka. Dodatkowo w końcu nauczyłam się robić domową galaretkę z kurczaka i odkryłam jogurt bałkański- cudowny do rozmaitych deserów.

Tortilla z drobiową wędliną, rukolą, warzywami i sosem jogurtowym. Świetnie zastępuje zwykłą kanapę i jest jeszcze bardziej sycąca.
Tortilla z drobiową wędliną, rukolą, warzywami i sosem jogurtowym. Świetnie zastępuje zwykłą kanapę i jest jeszcze bardziej sycąca.
Jogurt bałkański z miodem, skórką pomarańczową i figą.
Sałatka z moimi ulubionymi paluszkami krabowymi, awokado i parmezanem.
Kolanka w sosie z tuńczykiem i zieloną pietruszką.
Sałatka ze smażonymi kiełkami, kukurydzą, papryką, czerwoną fasolą, pomidorkami koktajlowymi z ogródka moich Dziadków, parówką, serkiem paprykowym i grzankami czosnkowymi polana sosem z octem balsamicznym.
Zupa-krem z dyni z cieciorką. Tym razem dynie piekłam w piekarniku z cebulą i czosnkiem, następnie dodałam do wywaru i doprawiłam dużą ilością pieprzu i gałki muszkatołowej.
Domowy HOT DOG.
Pieczone warzywa( dynia, cukinia, fasolka szparagowa, cebula i kalafior) z cieciorką i parmezanem.
Leczo z dynią, duszoną wieprzowiną i ryżem z kurkumą.
Sałatka z camembertem , pomidorami i miodowo-musztardowym sosem.
Galaretka z kurczakiem.
Bagietka z jajkiem sadzonym, szynką, warzywami i koniecznie pieprzem cytrynowym.
Sałatka z pieczonym kurczakiem, mozzarellą i figami.
Pierś z kurczaka ze słodko-pikantnym sosem TaoTao, ryżem koprem i rukolą.
sobota, 28 września 2013
Nowości/jesień 2013
Witajcie po mojej krótkiej blogowej nieobecności. Dziś pochwalę się moimi jesiennymi zakupami. Wszystko pochodzi z lumpeksów i muszę przyznać, że miałam ostatnio wielkie szczęście natrafiać na ubraniach, które dosłownie sobie wymarzyłam:) Każdy z tych ciuchów( prócz sukienki w łączkę, którą dostałam od Mamy i bluzy panterkowym napisem (12zł) ) nie kosztował więcej niż 10 złotych :)

poniedziałek, 16 września 2013
September Girl
Nie ma co się oszukiwać, ale cudowny "bezrajstopowy czas" odchodzi w zapomnienie na parę ładnych miesięcy. Już martwię się co ja zrobię z tym fantem. O ile jesienią i zimą do tej pory zawsze ochoczo zakładałam czarne, kryjące rajtki do wszystkiego co tylko wpadło mi w ręce, o tyle tego roku w większości zestawowych przypadków kompletnie mi one do niczego nie pasują! Dziś jeden z wczesnojesiennych strojów,które bardzo lubię i których kompletnie nie wyobrażam sobie z czarnymi rajstopami.
Subskrybuj:
Posty (Atom)