Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spacer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spacer. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 maja 2015

16♥05♥15

Przeprowadzam się. Za tydzień będę już mieszkała w Warszawie, zobaczymy jak będzie. Ostatnie dwa tygodnie zleciało na  pożegnalnych spotkaniach ze znajomymi, szlajaniu się po Zielonej Górze i załatwianiu biurokracji (coś okropnego, z moim zboczeniem na punkcie standardów obsługi klienta przeżyłam niezły szok...)W sobotę ostatni raz odwiedziliśmy z Emilem Palmiarnie, spacerowaliśmy po ukochanych uliczkach Starego Rynku, a na koniec wylądowaliśmy na piwie z sokiem imbirowym w ulubionym ogródku. Będę tęsknić i na pewno jeszcze nie raz wrócę do Zielonej.
Udanego tygodnia!
a.

niedziela, 18 stycznia 2015

Mój weekend/ małże, Grey, nowa sukienka i tabata.

 W piątek po pracy na dobry początek długo wyczekiwanego weekendu poszłam do lumpa skandynawskiego i oczywiście wróciłam z kilkoma "maleństwami". To był bardzo szybki skok na second hand, bo wiedziałam, że zaraz zamykają,a poza tym umierałam z głodu, a w domu czekało na mnie najpyszniejsze na świecie meksykańskie burrito.
Pewnie gdybym została dłużej znalazłabym coś więcej... Cóż, dzisiejsza miętowa ślicznotka w konie jest właśnie jednym z piątkowych łupów,a pozostałymi pewnie pochwalę się jak już wyschną :). Dziś w nowej kiecce wybrałam się nawet na spacer, ale niestety mimo słońca było bardzo ponuro i zimno. Na dodatek po wczorajszej tabacie ,treningu na który wybrałam się pierwszy raz w życiu jestem jednym wielkim chodzącym zakwasem. Na domiar wszystkiego skończyłam czytać ostatnią część Greya i jak zwykle po skończeniu książki czuję jakąś taką pustkę.  Mimo że weekend był fajowy ciężko mi i na ciele i na duchu :(
Jeszcze jedno, nie wiem czy Was też zainteresowały ostatnie reklamy Biedronki przedsatawiające proste i jakże apetyczne włoskie dania? Mnie kupiły i nawet poszłam po małże, by zrobić makaron ich przepisu. Bardzo podekscytowana i ciekawa, zachęcona ładnym zdjęciem z gazetki, bo nigdy małży nie jadłam. Niestety  jestem święcie przekonana, że już ich nie zjem!W życiu! Ani ja ani Emil nie zdołaliśmy przełknąć tych żylastych robaków bez smaku, a nigdy nie grymasimy jeśli chodzi o kulinarne  nowości! Szkoda bo cała pasta wylądowała w koszu... Strzeżcie się więc biedronkowych małży! 
Miłego tygodnia.
Agata!
♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣  ♣ ♣ ♣ ♣ 
 ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣ ♣  ♣ ♣ 
Poniżej kilka ujęć zimnej  Zielonej Góry z naszego spaceru.


poniedziałek, 27 października 2014

akacjowy las

Ochłodziło się więc wyciągnęłam  różowy, dwurzędowy płaszcz, który jest moim dzielnym kompanem już od ponad pięciu lat.  Tej jesieni noszę go z pierzastym swetrem, czarną spódnicą tubą i złotą biżuterią. Po roku z bobem zapuszczam włosy i już mogę  zrobić nawet małego koczka,ale niestety do długich pukli, które kiedyś miałam jeszcze mi daleko. Zdjęcia z dzisiejszego posta zrobiliśmy wczoraj  z Emilem w naszym ulubionym akacjowym lasku, pogoda jak widać była cudowna
Uciekam, zaraz Top Model!
Miłego wieczoru i tygodnia
Agata
*płaszcz-Orsay (lumpeks) *skórzana torebka- Marks&Spencer (lumpeks) *spódnica-lumpeks *sweter-vintage *okulary-CCC * naszyjnik-kluczyk- reserved *botki- New Look

poniedziałek, 13 października 2014

Spacerkiem po Zielonej Górze

W niedzielę zawsze wybieramy się z Emilem  na spacer. Wczoraj  kolejny raz wskoczyłam w  pastele: różową ramoneskę, pudrowy półgolf i bombkę w mazaje i leniwie przechadzaliśmy się po uliczkach Zielonej Góry. Dziś kilka zdjęć z jej jesienną odsłoną (inne były już tu, tu i tu )
Jutro wpadnę  z jakimś przepisem, a teraz czas na siłownie, zregenerować się po pracy:)
Miłego wieczoru
Agata!
fot.Emil

niedziela, 28 września 2014

Today's Look

Cześć!
Dzisiejsza notatka miała być  o jesiennym przesileniu,
 codziennym dniu świra i moim małym wstręcie Internetowym, ale po tym cudownym weekendzie wróciły mi siły witalne, 
więc to wszystko co wyżej jest już na szczęście nieaktualne.
Weekendy są moim małymi świętami: bez pracy, urzędniczego uniformu, 
ze spacerami we dwoje, eksperymentalnym gotowaniem i porankami ze spokojnym umysłem Uwielbiam to!
Dziś na przykład podczas parogodzinnego spaceru
 dotarliśmy z Emilem do schroniska dla bezdomnych zwierząt  i o mało nie wróciliśmy z nowym kocim domownikiem. 
Jeśli chodzi zaś o ciuchy, to dziś padło na różowy mundurek z koszulą, 
spódnicą bombką i czarnymi dodatkami. Koszule zapięte na ostatni guzik 
uwielbiam i chyba szybko mi  to nie minie:)
Śpijcie dobrze!

*kwieciste, sznurowane buty- prezent od Mamy *naszyjnik muszka- DIY * koszula, spódnica, torebka-second hand * okulary Click Fashion
fot. Emil

czwartek, 24 kwietnia 2014

Over the rainbow

Już za parę godzin zaczyna się mój tygodniowy urlop. Ruszamy z Emilem w nasze rodzinne strony, więc niestety pewnie szybko nie  pojawię  się na blogu. Właśnie kończę się pakować i w międzyczasie wrzucam zdjęcia z ostatniego, świątecznego weekendu.
Ściskam!
Agata
*Spódnica-vintage *Buty-Clarks *Płaszcz-Atmosphere(second hand) *T-shirt, Torebka-second hand *Okulary-ClickFashion
Fot. Emil

wtorek, 22 kwietnia 2014

poniedziałek/fotodiary

Dziś więcej zdjęć z dnia wczorajszego. Jak widać wiosna w Zielonej Górze jest cudowna!
Miłego wieczoru
Agata :)
Fot. Emil i ja

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

niedziela

Dziś oprócz tego, że jak co tydzień dodaję zdjęcia z niedzielnego, leniwego wypadu na łono natury pochwalę się jeszcze nowy trenczem, który dosłownie sobie wymarzyłam. Trafiłam na niego przypadkowo, tydzień temu w second handzie i muszę przyznać, że to było najlepiej wydane 15 złotych w ostatnim czasie.Jest klasyczny, świetnie skrojony i ma ładną  kraciastą podszewkę. Wczoraj nosiłam go tak jak najbardziej lubię: z rurkami, balerinami i torebką na łańcuszku. Teraz szukam już tylko idealnej ramoneski, jak ją znajdę będę mogła powiedzieć, że w mojej szafie niczego nie brakuje :)
Odezwę się jutro!
Agata