Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fuksja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fuksja. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 kwietnia 2015

Koniec Kwietnia


Fuksjowe rurki przed kostkę spodobały mi się u ślicznej Kamili Baar w jednym z odcinków "Na dobre i na złe". Jako stuprocentowy lumpeksowy farciarz trafiłam na właśnie takie-wymarzone w jednym z zielonogórskich second handów. Teraz wiosną śmigam w nich z czarnym T-shirtem, ramoneską i klasycznymi balerinami, tak jak lubię najbardziej. 
 W dzisiejszym poście wspominam również ostatnią niedzielę, którą spędziłam z Mamą. Zielona Góra była cudownie kwitnąca (dziś od rana leje!), wiec cały dzień spacerowałyśmy, przyniosłyśmy trochę wiosny do domu i zajadałyśmy się moją popisową szarlotką z maślaną kruszonką-przepis już wkrótce na blogu.
Miłego wieczoru 
Agata

niedziela, 28 września 2014

Today's Look

Cześć!
Dzisiejsza notatka miała być  o jesiennym przesileniu,
 codziennym dniu świra i moim małym wstręcie Internetowym, ale po tym cudownym weekendzie wróciły mi siły witalne, 
więc to wszystko co wyżej jest już na szczęście nieaktualne.
Weekendy są moim małymi świętami: bez pracy, urzędniczego uniformu, 
ze spacerami we dwoje, eksperymentalnym gotowaniem i porankami ze spokojnym umysłem Uwielbiam to!
Dziś na przykład podczas parogodzinnego spaceru
 dotarliśmy z Emilem do schroniska dla bezdomnych zwierząt  i o mało nie wróciliśmy z nowym kocim domownikiem. 
Jeśli chodzi zaś o ciuchy, to dziś padło na różowy mundurek z koszulą, 
spódnicą bombką i czarnymi dodatkami. Koszule zapięte na ostatni guzik 
uwielbiam i chyba szybko mi  to nie minie:)
Śpijcie dobrze!

*kwieciste, sznurowane buty- prezent od Mamy *naszyjnik muszka- DIY * koszula, spódnica, torebka-second hand * okulary Click Fashion
fot. Emil

niedziela, 10 października 2010

pink berry



Przez setki filmowo-książkowo-obrazkowych inspiracji jakie podłapałam w ciągu paru ładnych lat w mojej głowie uformowała się teoria łączenia różu( czytaj tutaj). Dziś ciemny, borówkowy róż w aranżacji a la owoce leśne z wiejską chata, leśną polana i dwoma kocinami w tle. Ciemny malinowy róż nałogowo łączyłabym z klasycznym granatowym jeansem, ciemnym fioletem, butelkową zielenią, starą pozłacaną biżuterią ze szklanym oczkiem, luźnym warkoczem przewiązanym wstążką, zaróżowionymi policzkami i grubym, rozpinanym swetrem. Przez to wszystko nabrałam ochoty na bułkę z pachnącym dżemem jagodowym i kubek ciepłego mleka:)
smacznego wieczoru:D
a.


I'm wearing vintage jewellery and second hand cardigan, dress, shoes and bag.


fot. Emil i Rodzice.
Skarżysko,26.10.10.

wtorek, 29 czerwca 2010

Fuksja






Znów się zaróżowiłam. Przyznaję się bez bicia, że ostatnio zaniedbałam mój ukochany róż. Zastąpiłam go niebieskościami i fioletem oraz klasycznymi zestawami black & white. Jednak to nie to samo. W różowym czuję się najlepiej i już. I to we wszystkich jego odcieniach. *bluzka - atmosphere(sh) * długi top w tym samym kolorze - sh * legginsy - targ * baleriny - River Island(sh) *opaska - stoisko z akcesoriami do włosów * torebka w kwiaty - sh *pierścionki: srebrny - od Emila, duży wiśniowy - prezent od koleżanki( pierwotnie był błękitny, później przemalowałam go na szaro, a w wersji finałowej wygląda tak jak na zdjęciach)

Fot. Ewa i Piotruś
Chełm, 28.06.2010r.

poniedziałek, 14 czerwca 2010

catchy kathy

Kolejny weekend i kolejne wspomnienia.Pokochałam piwo z sokiem malinowym mojej Babci, sos tzatziki domowej roboty i "catchy kathy" Czesława Mozila( sprawdź tutaj). Odwiedziłam parę lubelskich i chełmskich lumpeksów, ale kupiłam jedynie zimową,szarą kurtkę z H&Mu za pięć złotych( no dobra za 5,50:P). Przez ręce przeszło mi masę perełek od zielonego t-shirtu Chanel po czarną rockową torbę Moschino i fioletową sukienkę od Trinny & Susannah, ale żadna z nich nie przypadła mi aż tak bardzo do gustu, żeby ją od razu kupować.
Ostatnio spodobało mi się łączenie wzorzystych spódnic z kolorowymi paskami, co widać na dzisiejszych zdjęciach. Wygrzebałam, więc wszystkie barwne paski jakie znalazłam w swojej szafie,a za innymi ciekawymi odcieniami będę się rozglądać w ciucholandach:)
P.S. W końcu doczekałam się prawdziwej letniej atmosfery;) Ale muszę powiedzieć, że za każdym razem kiedy widzę na ulicy dziewczynę w super obcisłych jeansach rurkach albo o zgrozo butach emu podczas trzydziestoparo stopniowego upału łapię się za głowę. Proponuję jeszcze kożuch i kalosze, bo wtedy będziecie bardziej oryginalne i na czasie:P

*mini-dzwoneczek- TOPSHOP(sh) *pasek-sh * baleriny-atmosphere(sh) *top-noname *torba-H&M *bransoleta- jarmark *okulary-sh


Fot. Emil

środa, 11 listopada 2009

90s craze




*marynarka,legginsy,top- sh, *klipsy,naszyjnik,okulary- pozyczone od mamy

fot.Ewcia

Skarżysko 31.10.09:

Ja (pod koniec prezentacji moich najnowszych ubraniowych zdobyczy): "...i zobacz mamo kupiłam sobie jeszcze coś na prawde fajnego,nie dość że różowe to jeszce rodem z lat 90tych.super.nawet nie wiesz jaka jestem zadowolona..."
Mama:"no dawaj.."
ja: tadam(wyskakuje w różowej marynarce)
Mama: cisza
ja:"No i co? genialna marynara, no nie?!"
Mama: cisza
ja:"...i zobacz jak się wywinie mankiety widać fajową podszewkę w groszki"
Mama: cisza
ja:" co, nie podoba Ci się,przecież fajna -dwurzędowa"
Mama: cisza + mina jakby patrzyła na coś na prawdę ohydnego i dziwacznego

No cóż, mojej mamie fuksjowy blazer widocznie nie przypadł do gustu(chociaż zazwyczaj podobają nam się te same rzeczy)ale ja go uwielbiam! i dobrze wiem ,ze nie tylko ja mam świra na punkcie tak skrojonych marynarek w różowym kolorze



a inne wcielenie fuksjowej marynarki pojawiło się już u LumpexoHoliczki;)

poniedziałek, 26 października 2009

Gladiator?!

Futrzaną kamizelkę (albo raczej bolerko) znalazłam pewnego lipcowego popołudnia w osiedlowym ciucholandzie o którego istnieniu nawet nie wiedziałam. Futerko od razu wpadło mi w oko(pomijam fakt ,że miałam wtedy jakiś kiepski dzień ,byłam zmęczona i dręczyła mnie wizja trzydziestu minut w autobusie w okropny upał) i nawet nie chciało mi się zastanawiać czy mi się przyda czy tez nie. Patrząc na kamizelkę pomyślałam jedynie :Agata! ona jest futrzana, prawie nowa i nawet jeśli w domu nie będzie Ci się podobała aż tak jak teraz ,zrobisz z niej posłanie dla kota...
Obie wizje się po trochu ziściły: rzeczywiście teraz nie podoba mi się aż tak jak wtedy w sklepie (czuje się w niej trochę jak barczysty gladiator:P) ale z drugiej strony fajnie wygląda z kwiecistymi tunikami (1.szczególnie w moją ulubioną łączkę; 2.wkrótce dodam zdjęcie takiego zestawienia) i obszernymi t-shirtami.


*futrzana kamizelka - Marks & Spencer (9 zł) *buty- sh *spodnie- H&M *T-shirt -sh *łańcuszek z serduszkami- sh

A wydaje mi się, ze kocinka mając do wyboru nawet najbardziej miękkie futro z norek i laptopa wybrałaby mój komputer...cwaniara:D

fot. Ewa