poniedziałek, 14 czerwca 2010

Tinkerbella w ogrodzie.



 Oto mój zaczarowany ogród w którym królują niebieskości i fiolety.
No i kochane kokardy, które dodają dziewczęcości nawet najprostszemu zestawowi. Robię z nich broszki i naszyjniki. Przyszywam do dekoltów. Dodaje do srebrnych przywieszek. No i oczywiście dekoruje włosy: opaskami z kokardkami( łatwo zrobić je samemu ze zwykłej muszki;) , dużymi spinkami, mini kokardkami zdobiącymi koczka czy wywiązanymi na końcu warkocza barwnymi wstążkami.
I to by było na dzisiaj tyle. Pojutrze obrona, więc trzeba zapiąć wszystko na ostatni guzik :)
*granatowa spódnica- American Apparel(sh) * top- sh * kokarda- vintage *baleriny- atmosphere(sh)
ściskam
Agata
Fot. Emil
Chełm 13.06.2010 r.

catchy kathy

Kolejny weekend i kolejne wspomnienia.Pokochałam piwo z sokiem malinowym mojej Babci, sos tzatziki domowej roboty i "catchy kathy" Czesława Mozila( sprawdź tutaj). Odwiedziłam parę lubelskich i chełmskich lumpeksów, ale kupiłam jedynie zimową,szarą kurtkę z H&Mu za pięć złotych( no dobra za 5,50:P). Przez ręce przeszło mi masę perełek od zielonego t-shirtu Chanel po czarną rockową torbę Moschino i fioletową sukienkę od Trinny & Susannah, ale żadna z nich nie przypadła mi aż tak bardzo do gustu, żeby ją od razu kupować.
Ostatnio spodobało mi się łączenie wzorzystych spódnic z kolorowymi paskami, co widać na dzisiejszych zdjęciach. Wygrzebałam, więc wszystkie barwne paski jakie znalazłam w swojej szafie,a za innymi ciekawymi odcieniami będę się rozglądać w ciucholandach:)
P.S. W końcu doczekałam się prawdziwej letniej atmosfery;) Ale muszę powiedzieć, że za każdym razem kiedy widzę na ulicy dziewczynę w super obcisłych jeansach rurkach albo o zgrozo butach emu podczas trzydziestoparo stopniowego upału łapię się za głowę. Proponuję jeszcze kożuch i kalosze, bo wtedy będziecie bardziej oryginalne i na czasie:P

*mini-dzwoneczek- TOPSHOP(sh) *pasek-sh * baleriny-atmosphere(sh) *top-noname *torba-H&M *bransoleta- jarmark *okulary-sh


Fot. Emil

środa, 9 czerwca 2010

czerwona kokardka


Nic nie sprawia takiej radochy jak znalezienie wyjątkowej perełki w ciucholandzie lub na pchlim targu za przysłowiowy grosz. I tym razem nie chodzi tu o ciuchy tylko o dodatki. Paski, spinki, kokardy, perły, puzderka, lusterka, apaszki, kołnierzyki, broszki,itp.
Tak było z czerwoną spinką kokardką za złocisza. Od razu oczami wyobraźni zobaczyłam ją na szczycie mojego nieodzownego koczka:)
Jeśli chodzi o ubrania to wszystkim fanką marynarskiego stylu polecam przeglądania lumpexowych wieszaków z typowo vintagowymi wręcz babciowymi ubraniami. Pełno tam dużych T-shirtów z kotwicami(sama upolowałam ostatnio taki), marynarek ze złotymi guzikami i koszulek w paski. Więcej na ten temat w kolejnych postach:)
ściskam wszystkich
Dobranoc:D

*granatowa bluzka w paski- sh *biała tunika-atmosphere(sh) *spinka kokardka-sh *biżuteria-vintage&DIY *kurtka grzybek-mojej siostry *torebka na łańcuszku- mamy *szare legginsy-sh



fot.Ewcia
Skarżysko, 29.05.2010r.

poniedziałek, 7 czerwca 2010

daisies

Oto moja nowa stokrotkowa spódnica o której wspominałam ostatnio, znaleziona w lumpeksie dzięki mojej mamie. Podoba mi się jej plisowany fason i wzór w łączkę stokrotek. A najlepsze jest to, że idąc w niej ulicą nie spotkam dziewczyny w identycznej, bo pochodzi najprawdopodobniej z początku lat dziewięćdziesiątych:)





*spódnica-sh *kardigan-TOPSHOP(sh) *top-denim co(sh) *naszyjniki- cubus%, prezent *baleriny z kokardką- sklep obuwniczy w Kielcach *torebka+apaszka-sh

fot. Ewa 15.05.2010r.

środa, 2 czerwca 2010

fiołki, las i tajemniczy ogród





Totalnie sfiołkowałam. Znów włączyła mi się mania kolorów. Chodząc po ciucholandach nastawiłam się teraz na fiolet, malinowy róż i odcienie chabrów. Sukienkę w łączkę kupiłam w lutym czekając na cieplejsze dni. Dodatkowo przypomniałam sobie, że gdzieś na dnie szafy mam krótki fioletowy kardigan idealnie pasujący do tej sukienki ( pokaże go na blogu już wkrótce, ten na zdjęciach jest tu trochę przypadkowo:P). Jeśli chodzi o ostatnie zakupowe nowości, to w końcu upolowałam wymarzone czarne koturny( bez zbędnych ćwieków, zamków, sprzączek i innych dupereli), spódnicę w stokrotki, vintagowy T-shirt ze złota kotwicą, dwie fuksjowe grzeczne bluzki z żabotami i bufami i choinkowo-zieloną koszulę w kratę z karczkiem idealną na letnie biwaki i ogniska:)

Jeśli chodzi o sprawy szkolne to w poniedziałek czeka na mnie jeszcze jeden wpis do indeksu. Na szczęście to już tylko formalność. Do obrony mogę więc napawać się jakimiś dwoma tygodniami luzu;D

Po dziesięciu latach wzięłam się wczoraj za czytanie " Tajemniczego ogrodu" F.H. Burnett. Jak się okazało dziesięć lat temu polski przekład książki nie raził mnie aż tak jak teraz:( Trzy lata na dziennikarstwie robi jednak swoje... Na szczęście klimat wrzosowisk , wielkiego staroangielskiego domu z setką pokoi i ogród zamknięty na klucz zaczarował mnie tak samo jak wtedy, gdy czytałam to pierwszy raz. Do magicznej aury książki dodajmy jeszcze zieloną herbatę, świeże truskawki z cukrem i najsłodsze na świecie różowe winogrona pod ręką...Po prostu żyć nie umierać!!
Ściskam wszystkich

Do zobaczenia za tydzień:D
*sukienka- sh *bluza-kardigan-new look(sh) *baleriny-atmosphere(sh) * naszyjnik z serduszkiem-cubus% *srebrne pierścionki-prezenty *warkocz-korona- dzieło Mamy
fot. Ewcia
haszkod.pl