poniedziałek, 13 października 2014

Spacerkiem po Zielonej Górze

W niedzielę zawsze wybieramy się z Emilem  na spacer. Wczoraj  kolejny raz wskoczyłam w  pastele: różową ramoneskę, pudrowy półgolf i bombkę w mazaje i leniwie przechadzaliśmy się po uliczkach Zielonej Góry. Dziś kilka zdjęć z jej jesienną odsłoną (inne były już tu, tu i tu )
Jutro wpadnę  z jakimś przepisem, a teraz czas na siłownie, zregenerować się po pracy:)
Miłego wieczoru
Agata!
fot.Emil

wtorek, 7 października 2014

October Girl


Nie jestem fanką typowych barw jesieni- brązu, pomarańczy i zgniłych zieleni, 
dlatego kolejny raz o tej porze sięgnęłam po pastele. Ten październikowy look jest miksem idealnym - mój narzeczony najlepiej lubi mnie w wąskich dżinsach i koszuli, ja uwielbiam różowy kolor i różane wzory. Jednym słowem wilk syty i owca cała
 Miłego wieczoru
Agata!

 płaszcz- atmosphere (lumpeks)koszula-vintagespodnie-F&F(lumpeks)buty na słupku-Wallis naszyjnik-kluczyk- Reserved

niedziela, 28 września 2014

Today's Look

Cześć!
Dzisiejsza notatka miała być  o jesiennym przesileniu,
 codziennym dniu świra i moim małym wstręcie Internetowym, ale po tym cudownym weekendzie wróciły mi siły witalne, 
więc to wszystko co wyżej jest już na szczęście nieaktualne.
Weekendy są moim małymi świętami: bez pracy, urzędniczego uniformu, 
ze spacerami we dwoje, eksperymentalnym gotowaniem i porankami ze spokojnym umysłem Uwielbiam to!
Dziś na przykład podczas parogodzinnego spaceru
 dotarliśmy z Emilem do schroniska dla bezdomnych zwierząt  i o mało nie wróciliśmy z nowym kocim domownikiem. 
Jeśli chodzi zaś o ciuchy, to dziś padło na różowy mundurek z koszulą, 
spódnicą bombką i czarnymi dodatkami. Koszule zapięte na ostatni guzik 
uwielbiam i chyba szybko mi  to nie minie:)
Śpijcie dobrze!

*kwieciste, sznurowane buty- prezent od Mamy *naszyjnik muszka- DIY * koszula, spódnica, torebka-second hand * okulary Click Fashion
fot. Emil

piątek, 19 września 2014

Wrocław

♥♥♥♥

Cześć 
Dziś wrzucam kilka zdjęć z ostatniego wypadu do Wrocławia. Szczerze mówiąc,
 gdyby leżał bliżej moich rodzinnych stron bez zastanowienia bym w nim zamieszkała! 
W dniu zwiedzania mój strój był bardzo wygodny i na pewno nawiązywał 
do kilu  modowych elementów, które obecnie uwielbiam: 
przykrótkie rurki w połączeniu z balerinami, połączeniu róż+ bordo,
 T-shirty z nadrukami i pudrowe ramoneski. 
Od jakiegoś czasu szukam idealnych, krótkich skórzanych kowbojek ,
  niestety na nic ciekawego nie trafiłam, a  na zewnątrz robi się coraz zimniej...
Miłego weekendu!
Agata

*balerinki-atmosphere * torebka, spodnie, T-shirt- lumpeks *kurtka- giełda ubraniowa *okulary- click fashion
Piękny Wrocław pojawił się już kilka razy na blogu : 1  2 ♣ 3  4  5  6

niedziela, 14 września 2014

Winobranie


Przez ostatni tydzień świętowałam  coroczne Dni Zielonej Góry. Codzienne koncerty,
 jarmark ze smakołykami, tłumy na Starym Mieście, dużo wina  no i wesołe miasteczko, 
które możecie zobaczyć na dzisiejszych zdjęciach. Fajnie było ale niestety się skończyło...
 Strój ze zdjęć to wąska spódnica z wysokim stanem i
 bluzka w stylu pensjonarskim z TOPSHOPU (ciuchy są z lumpeksu),
 cieliste koturny z Inblu (które nie załapały się na zdjęciu) i czarny kuferek vintage. 
Na koniec moje muzyczne odkrycie, na które natknęłam się dzięki
  winobraniowym koncertom- zespół Bethel ( posłuchaj tutaj),
 na pewno spodoba się faną reggae.
Miłego tygodnia!
Agata

poniedziałek, 8 września 2014

Agata gotuje: tagliatelle z pomidorami i krewetkami

Dziś mój pomysł na sobotni obiad: makaron z sosem pomidorowym i krewetkami. 
Samo przygotowanie to kwestia 15- 20 minut, tyle ile zajmie nam ugotowanie tagliatelle. 
Musimy pamiętać  o tym  żeby na godzinę przed gotowaniem zamarynować
 krewetki w soku z cytryny z dwoma ząbkami czosnku przeciśniętymi przez praskę.
Zaczynamy od nastawienia wody na makaron, w tym czasie szykujemy sos pomidorowy. 
Na rozgrzaną oliwę wrzucamy posiekane w drobną kostkę cebulę i czosnek,
 gdy się ładnie zezłocą na patelnię dodajemy pomidory (najlepiej bez skórki). 
Po ok. 5 minutach pomidory puszczą sok i stworzą nasz  sos. 
Doprawiamy go solą, pieprzem, ostrą papryką (może być świeża)
 i szczypta cukru. Gdy w garnku woda zacznie  wrzeć, wrzucamy tagliatelle. 
Teraz zajmujemy się krewetkami. Odsączamy je z marynaty, 
obtaczamy w mące i smażymy z obu stron, aby nabrały ładny, złoty kolor.
 Pamiętajmy, żeby zbyt długo ich nie smażyć, bo zrobią się gumowate. 
Na koniec odcedzamy makaron, mieszamy z sosem pomidorowym 
( ja doprawiam go jeszcze pieprzem cytrynowym),
posypuję posiekaną natką pietruszki i podaję z krewetkami. 
Polecam!
Agata