czwartek, 25 listopada 2010

November girl


Od paru dni w Zielonej Górze jest z nami moja Mama, najlepszy kompan lumpeksowych eskapad i fajowych spacerów ever!! Niestety przyjechała tylko na tydzień, więc muszę się Nią nacieszyć teraz, bo zobaczymy się dopiero na święta... Niedziela była słoneczna i ciepła więc poświęciliśmy ją na spacery i zakupy, przemierzając z Emilem i Mamą wszystkie z możliwych zielonogórskich uliczek Starówki i "zwiedzając" większość tutejszych marketów. Dzień został oczywiście uwieczniony na zdjęciach, parę z nich możecie zobaczyć właśnie teraz. Każdy z dzisiejszych ciuchów
był już kiedyś prezentowany na blogu. Kaszmirową kurtkę vintage mogliście zobaczyć tutaj ,falbaniastą spódnicę - dzwoneczek TOPSHOP( która jest genialnym miksem różu, szarości, szafiru,bieli, ciemnej zieleni i żółci) tutaj, a zieloną kokardę tu. Nowością są mini koturenki i różowa torebka, którą w lumpeksie wynalazła moja siostra Ewa i która wspaniale spisuje się jako dodatek do leginsów i luźnej koszulki. Na dzisiaj tyle. Miłego weekendu!

a.



Fot. Mama

Zielona Góra, 21.11.2010

15 komentarzy:

  1. Ta torebka niemalże rozświetla cały strój. Jest śliczna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Największe brawa należą Ci się za konsekwencję. Wszystko co prezentujesz zawsze pozostaje w Twoim stylu. I pewnie dzięki tej harmonii zawsze wyglądasz zachwycająco!

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo fajnie wyglądasz:)Śliczna tunika

    OdpowiedzUsuń
  4. torebka świetna :)
    sukienka zresztą reż baaardzo fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo pozytywna spódnica, w sumie w sam raz na tą szarugę. Od razu mi lepiej :)
    Ślicznie wyglądasz.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna spódnica:) Ładnie wygląda z szarościami.

    OdpowiedzUsuń
  7. torebka rewelacja!

    wpadnij:
    http://thefashionreflections.blogspot.com/

    xx
    carling

    OdpowiedzUsuń
  8. uroczo jak zawsze :) rewelacyjna jest ta torebka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. spódniczka rewelacyjna + jesienno-zimowa stylizacja = bomba!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Mmmmm wygląda pysznie! Tak jak nie lubię pomidorówki, tak mam ochotę wielką na tą Twoją ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdeczne za wszystkie komentarze;)