Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spódnice mini(dzwoneczki). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spódnice mini(dzwoneczki). Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 września 2012

Lubię to: koszulka w paski

Ostatnio wspominałam o moich ulubionych jesiennych odcieniach, dziś napiszę o stroju który  zamierzam nosić non stop jesienią (a tak na prawdę  jest idealny przez cały rok!). Postawą mojego ulubionego looku jest luźna bluzka w paski- chyba najprostsza, a zarazem najwdzięczniejsza część mojej garderoby. Uwielbiam łączyć biało czarne pasiaste T-shirty ze wzorzystymi akcesoriami np. panterkową opaską do włosów lub kwiecistą apaszką. Do tego koniecznie rozkloszowana spódnica z wysokim stanem, jesienią najchętniej sięgająca kolan i botki na obcasie. Dzisiejsze zdjęcia pokazują bardziej wakacyjną odsłonę tego stroju- pasiastą koszulkę (H&M) z krótką spódnicą(H&M-sh) (bez rajstop) i mokasynami(Vagabond). Jesienna wersja już wkrótce :)

 
Wrocław, 02.09.2012r.

poniedziałek, 19 marca 2012

śnieżny sweter

10292
Ten "sweter śnieżynki" przechodzi właśnie swoją druga młodość. Pierwotnie moja Mama kupiła go za jakieś grosze do swojej "anielskiej produkcji".Według Niej jego postrzępiona wełna świetnie nadawałaby się na anielskie skrzydła. Na szczęście w ostatniej chwili uratowałam go od pocięcia i przez długi czas nosiłam w ostatniej klasie podstawówki z dżinsowymi dzwonami(tak , ja też w to nie mogę uwierzyć:P). Po paru ładnych latach znów popadł w moje łaski. Jednak tym razem żadnych, dżinsowych dzwonów! Noszę go w połączeniu ze wzorzystą, kolorową spódnicą i złotą biżuterią.
Spódnica: Dorothy Perkins (sh),śnieżny sweter-vintage, złoty naszyjnik z ważką: vintage+ F&F.
Odezwę się za parę dni:)
Śpijcie dobrze!
a.
4458
h22
10294
h88

fot. Ewa
Skarżysko,11.02.2012

sobota, 5 listopada 2011

5-11-11

Oto mój wczorajszy strój: nowa falbaniasta mini- River Island(sh),moja ulubiona, pasiasta bluza vintage i naszyjnik z perełką, który zrobiłam sobie sama. Znów odkryłam na nowo moją szafę i spodobały mi się ubrania o których dawno zapomniałam. Teraz poluję już tylko na najzwyklejsze czarne, skórzane kozaki, kolorowe płaszcze i pastelowe parki z lisem:) Miłej niedzieli!
Ściskam
a.
fot. Ewcia
Zielona Góra, 05.11.2011

niedziela, 23 października 2011

Dzwoneczek, Grzybek i Piortuś Pan

W ten zimy, wietrzny weekend kompletnie zapomniałam o jakichkolwiek kolorach i snułam się po mieście niczym czarny charakter. W czarnej spódnicy- dzwoneczku (ZARA- sh), czarnej kurtce- grzybku( prezent od Ewy) i czarnych bucikach Piotrusia Pana (H&M). Do tego mój najlepszy wiosenny zakup, który dzielnie czekał w szafie na nadejście mroźnych dni- cieplutki "Skandynawki sweter". Teraz przerzucam się na granat i indygo, bo wczoraj udało mi się znaleźć kilka fajnych rzeczy w tej tonacji. Ale o tym w następnym poście. Buziaki
Miłego niedzielnego wieczoru:) Zielona Góra, 22,23.10.11
Fot. Emil

niedziela, 2 października 2011

October

Pierwszy weekend października był po prostu cudny! Mogłam pospać przynajmniej do dziewiątej, spokojnie coś ugotować nucąc pod nosem Gary'ego Glittera, godzinami spacerować z Moim Emilem po mieście, zaczepiając bezpańskie koty, wspólnie zajadając rodzynki w czekoladzie w kinie i beztrosko buszując po sklepach!
Dziś po południu pokusiliśmy się z Emilem na "Bitwę Warszawską" i szczerze mówiąc do tej pory sami nie wiemy czy był to dobry wybór. Z efektem 3D ewidentnie było coś nie tak, chwilami łapałam się na tym, że siedzę z zezem, marszcząc brwi, żeby nadążyć za efektami bitewnymi. Źle nie było,ale nie ukrywam, że liczyłam na coś więcej.Wiem już na pewno, ze następnym razem idziemy na nowych "Trzech muszkieterów":)
Jeśli chodzi o strój ze zdjęć, to przedstawiam Wam moją uuuulubioną bluzkę -jedwabną, w panterkowy wzór z asymetrycznymi bufkami pasującą dosłownie do wszystkiego od rurek, cygaretek po spódnice tuby i te w kształcie trapezu. Chyba na dziś już tyle. Z ciężkim sercem zmywam moje malinowe paznokcie, na które mogę sobie pozwolić tylko w weekend i wracam do biurowego frenchu...
Śpijcie dobrze!
a.
*bluzka-ZARA(sh), spódnica tuba i dzwoneczek -sh/diy, okulary-Click Fashion, balerinki-atmosphere, torba -H&M + warkocz-korona: dzieło Mamy
Fot. Ewa, Emil i ja
Zielona Góra: 13.08.11 i 01.10.11

czwartek, 10 marca 2011

Sunday Sunday Sunday

W niedzielę odwiedziliśmy z Emilem malutką wioskę Przytok, w której mój Dziadek pracował przez pewien czas ponad 50 lat temu zanim jeszcze przeprowadził się na Lubelsczyznę.Pałacyk, park i niewielki strumyk, sceneria odrobinę podobna do Nałęczowa. Na pewno gdy wszystko się zazieleni będzie tu jeszcze ładniej.
Miałam na sobie pudrową, krótką bluzkę z kieszonką(New Look), spódnicę-dzwoneczek( New Look), perełki, torbę, okulary przeciwsłoneczne i kaszmirową kurtkę -vintage oraz botki -Pure.





Fot. Emil
06.03.2011r.

środa, 2 marca 2011

02.03.11

ukr


Dzisiaj miałam na sobie rozpinaną bluzkę z fontaziem i bufkami(sh), szpilki Aldo(w wersji wyjściowej czarne kozaki na obcasie), spódnicę z wysokim stanem (Zara-sh) i pasek ze złotą klamerką od Mamy. Na dziś tyle, po raz drugi biorę się za oglądanie "Czarnego łabędzia" :)

pa!
222

1111


fot. Emil
Zielona Góra, 02.03.2011r.

czwartek, 25 listopada 2010

November girl


Od paru dni w Zielonej Górze jest z nami moja Mama, najlepszy kompan lumpeksowych eskapad i fajowych spacerów ever!! Niestety przyjechała tylko na tydzień, więc muszę się Nią nacieszyć teraz, bo zobaczymy się dopiero na święta... Niedziela była słoneczna i ciepła więc poświęciliśmy ją na spacery i zakupy, przemierzając z Emilem i Mamą wszystkie z możliwych zielonogórskich uliczek Starówki i "zwiedzając" większość tutejszych marketów. Dzień został oczywiście uwieczniony na zdjęciach, parę z nich możecie zobaczyć właśnie teraz. Każdy z dzisiejszych ciuchów
był już kiedyś prezentowany na blogu. Kaszmirową kurtkę vintage mogliście zobaczyć tutaj ,falbaniastą spódnicę - dzwoneczek TOPSHOP( która jest genialnym miksem różu, szarości, szafiru,bieli, ciemnej zieleni i żółci) tutaj, a zieloną kokardę tu. Nowością są mini koturenki i różowa torebka, którą w lumpeksie wynalazła moja siostra Ewa i która wspaniale spisuje się jako dodatek do leginsów i luźnej koszulki. Na dzisiaj tyle. Miłego weekendu!

a.



Fot. Mama

Zielona Góra, 21.11.2010

sobota, 16 października 2010

when doves cry

Śmigam w falbankach, różanych koszulach, płaszczach i sztandarowych już dla mnie mini z wysokim stanem. Napawam się kolorami, iście niejesiennymi zimnymi i smakowitymi niczym sorbet. Uwielbiam buty zlewające się z rajstopami, ten mały, czarny kuferek od mojej mamy i totalnie romantyczny, kobiecy look. Od jakiegoś czasu wyłapuje nowe inspiracje na każdym kroku, upodobując sobie moją szafę i kolekcję akcesoriów jeszcze bardziej. Jak łatwo zauważyć zapuściłam trochę grzywkę i zapuszczam ją nadal zaczesując na bok trochę jak tutaj. A wszystko ku uciesze Emila i reszty rodziny, którzy jawnie nie znosili mojej grzywy przysłaniającej twarz. Lekturowo znów jestem w średniowieczu czytając "Wzgórze koniczyny" Sandy Dengler. Muzycznie znów podśpiewuje Princa (posłuchaj). Kulinarnie zaś ostatnio serwuje spaghetti/łazanki ze szpinakiem, barszcz czerwony z brukselką i fasolką z podwójną śmietaną i budyń waniliowy z wisienkami. I tym muzyczno-smakowitym akcentem mówię dobranoc:)
a.

I'm wearing second hand trench(next), shoes(new look), skirt(zara) and vintage blouse, scarf, bag and rings.

fot. Emil