sobota, 6 sierpnia 2011

różowa ślicznotka

 ♥     
Ta spódnica pierwotnie sięgała kostek. Czaiłam się na nią w pobliskim lumpeksie od pierwszego dnia nowej dostawy,ale wedle mojej generalnej uchwały: "Na ubrania do przeróbki nigdy nie przeznaczaj więcej niż pięć złotych" musiałam czekać tydzień do totalnej wyprzedaży. Oczywiście prawie codziennie latałam sprawdzać, czy żadna podstarzała lady lubująca się w różu równie mocno co ja mnie nie uprzedziła, modląc się w duchu by dopadł mnie ten zaszczyt, by tą cudną błyszcząco różową, plisowaną ślicznotkę w końcu zbombkować. Bo niestety, w życiu nie przekonam się do młodych dziewczyn w długich, babcinych spódnicach...nigdy w życiu! Krótkie, babcine to co innego;) Udało się, kupiłam ją za 2zł! Bombkowanie zajęło mi jakieś dwa seriale. Wystarczyło doszyć ręcznie dolną listwę do górnego paska, uprać i powiesić nad wanną mokrą z wodą, w przeciwnym razie w życiu nie zdołałabym uprasować tych plis nie mówiąc już o wersji bombkowej.
Na zdjęciach możecie zobaczyć moją różową ślicznotkę w duecie ze zwykłym białym topem, z kotkiem od mamy i okularami od Emila. A jutro pochwalę się moimi nowymi zakupami, bo tylko dziś przybyły mi dwie cudne kwieciste sukienki i jedwabne bolerko, nie mówiąc już o zakupach sprzed tygodnia:)
Buziaki
a.
♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
 
fot. Mama , Ewa i ja.
Zielona Góra 03.08.2011r.

15 komentarzy:

  1. Śliczności! Spódniczka jest naprawde cudna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacyjny pomysł na skrócenie spódnicy. I super, że nikt Ci jej nie sprzątną sprzed nosa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. oj tak zgadzam się- prześliczna ta spódniczka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam pytanie. Które sh w Zielonej polecasz? :))

    OdpowiedzUsuń
  5. coś przepięknego ta spódniczka! Miałaś szczęście, że na ciebie poczekała! Nie rozumiem tego fragmentu z wanną i wodą, o co chodzi? Jak to wpływa na spódniczkę, że nie trzeba prasować? Cały zestaw mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  6. opłacało się zaczekać :) jest świetna

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny pomysł z tą spódniczką plisowaną z SH :-)
    Dodajemy Cię do obserwowanych i zapraszamy do nas!:
    http://quintessenceofbeauty.blogspot.com/
    Pozdrawiamy! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. dzięki:)
    Dorota: odwiedzam większość lumpów w centrum. Najbardziej lubię te dwa skandynawskie, europejski na Reja, taki po schodkach w dół koło Empiku na Boh. Westerplatte i kilka innych, ale trudno mi je dokładniej zlokalizować:P
    Ramonies: Dziękuję:) jest taka zasada, że trudne do prasowania ubrania, najlepiej prać ręcznie (lub w pralce bez wirowania) i wieszać razem z wodą czekając aż woda sama ścieknie i pomału wyschnie nie zostawiając okropnych zagięć.

    OdpowiedzUsuń
  9. Aaaa, spódnica!!!
    :D
    Mega mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  10. this pink outfit is sooo sweet!! i love it!!! all these outfits are pretty awesome. great pix!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdeczne za wszystkie komentarze;)